List otwarty, Rady KECh w Polsce w sprawie LGBT+

/ Marzec 13, 2019/ Wydarzenia

Szanowni Państwo,
Pismo Święte od tysiącleci naucza chrześcijan szacunku dla władzy
świeckiej. Jednocześnie historia uczy nas, że władza jest niebezpiecznym
darem. Niezależność od innych potrafi skłaniać do pychy, tworzyć
totalitaryzmy i dyktatury; prowadzić do ludobójstwa i nienawiści.
Sprawić, że osoby posiadające ten szczególny przywilej zapominają o tym,
że również mają władzę nad sobą – władzę Stwórcy. Stwórcy każdego
człowieka, ale również wszelkiej wspólnoty – w tym rodziny.
Niezależnie od osobistego stosunku przywódców do Boga, oczekuje On od
nich troski wobec powierzonych im w opiekę bliźnich. Jak widać w
wersecie zacytowanym na początku, władza ma być postrachem dla
przestępców i wsparciem dla tych, którzy żyją uczciwie. Taka władza jest
błogosławieństwem dla całego społeczeństwa. Przynosi ekonomiczny
dobrobyt, daje poczucie stabilności, sprawiedliwości i bezpieczeństwa.
Wzmacnia relacje międzyludzkie, budując zdrowe zależności między
następującymi po sobie pokoleniami, uczy szacunku do autorytetów,
zachęca do rodzenia i wychowywania dzieci, bez których pomyślność narodu
jest skazana na porażkę.
W tym podstawowym planie Stwórcy dla narodów kluczowa jest rodzina. To
ona jest zalążkiem każdego społeczeństwa. Wyrażając odwieczną więź Ojca,
Syna i Ducha, to ona jest pierwszym społeczeństwem, które spotykamy
zarówno na kartach Biblii, jak i w naszym doświadczeniu. To z miłości
ojca i matki dziecko uczy się o tym, czym jest wspólnota. A jednocześnie
właśnie rodzina od samego początku narażona jest najbardziej na ataki.
Wierność osobom niedoskonałym – a każdy małżonek ma jakieś braki – jest
poważnym wyzwaniem i nie wszyscy potrafimy mu sprostać. Wychowanie
dzieci w świecie tak skomplikowanym i najeżonym niebezpieczeństwami jest
zadaniem, przed którym wielu współczesnych dorosłych ucieka, wybierając
wygodniejsze i spokojniejsze życie bez potomstwa.
Wielu jednak ciągle podejmuje to wyzwanie. Zasługują na szacunek i
pomoc. Bardzo Was prosimy, drodzy Państwo, właśnie o to – byście byli
pomocą i wzmocnieniem dla rodziców wychowujących dzieci, nie będąc
zniechęceniem i przeciwnością.
Rodzina jest strukturą organiczną. Naturalnie wypływa z zespolenia w
miłości mężczyzny i kobiety. Naturalnie owoc tej miłości pojawia się we
wspólnocie, która odpowiada za jego powstanie. Dlatego rodzina, jako z
poświęceniem biorąca na siebie ciężary wychowania, ma pełne prawo czynić
to w zgodzie z własnymi przekonaniami. Jest to prawo naturalne,
przyrodzone. Prawo stanowione i władza społeczna powinna jedynie je
rozpoznać i wzmacniać, wobec niebezpieczeństw i słabości. Nie bądźcie
więc przekleństwem, próbując ingerować w ten szczególny obszar.
Dodatkowo chrześcijańscy rodzice mają wielki obowiązek wychowywać swoje
dzieci „dla Pana” (Efezjan 6:4). Zachęcamy, nie utrudniajcie im tego
zadania!
Piszemy do Was o tym wszystkim nie bez konkretnych przyczyn. Pan
Prezydent Rafał Trzaskowski podpisał dla m.st. Warszawy „Deklarację
LGBT+”. Niewątpliwie będzie wywierany również na Państwa nacisk, aby
podobne deklaracje przyjmować.
Uderza ona w prawa rodziców i dobro dzieci na wiele sposobów. „Standardy
Edukacji Seksualnej WHO” – do których odwołuje się Deklaracja, erotyzują
dzieci, czyli pobudzają do postawy, która jeszcze jest naturalnie
uśpiona. I tak dzieci do lat 4 zachęca się do masturbacji jako radości i
przyjemności z dotykania własnego ciała (s. 38); dzieci w wieku 4-6 do
akceptacji wszystkich preferencji seksualnych (s. 41). Dzieci w wieku
lat 6-9 przekonuje się do akceptowania współżycia i seksu oraz
akceptacji miłości osób tej samej płci (s. 42). Ingerencja w programy
nauczania w szkołach i wprowadzenie tzw. zajęć antydyskryminacyjnych to
więc nic innego, jak pobudzanie dzieci do podejmowania praktyk
seksualnych, w tym homoseksualnych, wbrew woli rodziców. Więcej: wbrew
ich własnej naturze. Przekonywanie bowiem do pozytywnie przedstawianej
aktywności homoseksualnej w fazie kształtowania się osobowości oraz
tożsamości seksualnej, może być przyczyną zranień i życiowych tragedii.
To krzywdzenie dzieci i gwałt na rodzicach, totalitarna ingerencja
państwa w mir domowy. Nie odmawiając prawa osobom dorosłym do wyboru
własnej homoseksualnej drogi – bowiem szacunek do każdego człowieka, bez
względu na jego styl życia jest wpisany w chrześcijańską etykę –
uważamy, że nie jest zadaniem szkoły ani samorządu wpajanie dzieciom
postaw i wartości obcych ich domom. I mówimy to jako przedstawiciele
mniejszości religijnych w Polsce, które wiedzą, czym jest nietolerancja
i pogarda.
Szczególnie powinniśmy wystrzegać się inicjatyw naruszających
suwerenność rodziny. Nasza narodowa tożsamość nie przetrwałaby przecież,
gdyby nie polskie rodziny, które wbrew władzom i szkołom państw
zaborczych i komunistycznych pielęgnowały chrześcijańską i narodową
tożsamość. Czy chcecie Państwo kontynuować te opresyjne działania w
wolnej, współczesnej Polsce? Chrześcijaństwo dało naszemu krajowi
tożsamość i wartości, które sprawiły, że przetrwaliśmy najtrudniejsze
chwile. Czy potraficie Państwo sobie wyobrazić, że to ideologia gender
byłaby w stanie nas przez nie przeprowadzić?
Prezydent Stolicy zadeklarował także wprowadzenie do szkół obserwatorów
ds. LGBT oraz wsparcie dla nauczycieli, którzy nawet wbrew woli reszty
kadry pedagogicznej i rodziców chcą promować wśród uczniów homoseksualny
styl życia. Patrząc na polską historię, znów analogie nasuwają się same.
Jawią się oni jak współcześni cenzorzy, wyposażeni w aparat przymusu nad
uczniami.
Współczesne zmiany w duchu LGBT to eksperyment, który na Zachodnie
Europy nie wygląda obiecująco. Niezależnie od ocen moralnych, skutkiem
ich propagowania jest wymieranie narodów. Oznacza to, że ten projekt
jest nietrwały, bo nie potrafi zapewnić sobie stabilności przez kolejne
pokolenia. Dodatkowo, tworzy ludzi samotnych i zranionych. Wspólnota, w
tym rodzina przede wszystkim, ale również i kościoły, to wielka wartość,
pokonująca bolesną samotność, dająca konkretne wsparcie w życiu;
wzmacniająca nasze decyzje. Nie są to struktury opresji – jak chcą
zwolennicy skrajnego indywidualizmu – bowiem umieszczają człowieka wśród
innych ludzi. A to zawsze jest lepsze, niż życie w pojedynkę. Nawet w
absolutnej wolności seksualnej, która przecież może być przyczyną
zniszczenia czegoś wartościowego. Istnieją relacje dysfunkcyjne, które
należy naprawiać, albo pozostawić za sobą. Tworzymy również relacje,
które chcemy chronić, rezygnując dla nich z własnej wolności. Gdy
wszystko jest właściwe i dozwolone, nic nie jest dysfunkcyjne, ani
szczególnie cenne. Dlatego ideologia LGBT, nie potrafiąc diagnozować
dysfunkcji, ani zachęcać do ofiarnego tworzenia wspólnoty, pozostawia
ludzi bez pomocy.
Szanowni Państwo, prosimy i zachęcamy – bądźcie błogosławieństwem dla
Polski i Polaków! Bardzo prosimy o rozwagę. Działanie nie pod wpływem
rozkrzyczanych, czy jedynie politycznie poprawnych głosów, ale z
namysłem nad pomyślnością naszego kraju w perspektywie wielu pokoleń. Z
refleksją również nad naszą przeszłością. Wspierajcie rodziny w trudach
wychowania; wzmacniajcie, a nie zniechęcajcie. Pomagajcie,
zabezpieczając przestrzeń na nauczanie wartości, które sprawdziły się
przez wieki. Miejcie wstrzemięźliwość i rozsądek względem tych rzekomo
lepszych, które jak na razie nie potrafią w żaden sposób wykazać się
swym kulturotwórczym działaniem. Tego Wam życzymy i o to prosimy.
Warszawa, 09.03.2019 AD
pastor prezb. dr Mateusz Wichary
Przewodniczący Rady Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP
Członek Zarządu Aliansu Ewangelicznego
pastor Andrzej Bajeński
Prezbiter Naczelny – Biskup Kościoła Chrystusowego w RP
Członek Zarządu Aliansu Ewangelicznego
pastor prezb. Cezary Komisarz
Prezbiter Naczelny Kościoła Ewangelicznych Chrześcijan w RP
Członek Zarządu Aliansu Ewangelicznego
pastor Andrzej Jeziernicki
Prezbiter Naczelny Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej w RP
Członek Zarządu Aliansu Ewangelicznego